Mężczyzna, który w piątek brutalnie zaatakował kobietę w jednym z parków, przyznał się do kolejnej zbrodni – zabójstwa własnej matki.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Krakowie, mężczyźnie grozi do 25 lat więzienia.
Policja, która zatrzymała sprawcę zaraz po ataku na medyczkę, kontynuowała czynności w jego domu. W sobotę funkcjonariusze odnaleźli tam ciało kobiety z ranami ciętymi w okolicy szyi i gardła. Była to matka napastnika.
– Na miejscu nikt nie otwierał drzwi. Policjanci weszli do środka i podczas przeszukania natrafili na zwłoki kobiety – relacjonował aspirant Bartosz Izdebski z małopolskiej policji w rozmowie z Radiem Kraków.
Jak ustaliło Radio Kraków, podczas zatrzymania mężczyzna zachowywał się irracjonalnie i podawał nieprawdziwe informacje o swojej rodzinie. – Wypowiadał dziwne słowa dotyczące przeszłości, dlatego chciano zweryfikować te informacje u członków jego rodziny – mówi prokurator Oliwia Bożek Michalec.
Zatrzymany mieszkał z matką sam. W niedzielę rano ma zostać przesłuchany przez prokuratora.



